W jednym z najważniejszych orzeczeń ostatnich lat Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych zdecydował, że większość ceł nałożonych przez prezydenta Donalda Trumpa na podstawie ustawy o nadzwyczajnych uprawnieniach gospodarczych (IEEPA) jest nielegalna, ponieważ przekracza konstytucyjne uprawnienia prezydenta bez zgody Kongresu. Historyczna decyzja sądu stanowi dotkliwą porażkę polityki handlowej Trumpa i znacząco nadwyręża jego wizję ochrony amerykańskiej gospodarki poprzez jednostronne taryfy importowe.
Prezydent Trump i jego polityka celna
W trakcie swojej drugiej kadencji Trump wprowadził szeroki pakiet taryf importowych, które dotyczyły blisko wszystkich głównych partnerów handlowych USA — od Chin, przez Kanadę i Meksyk, po Unię Europejską i Indie. Administracja tłumaczyła ten krok koniecznością walki z chronicznymi deficytami handlowymi, ochroną amerykańskich producentów oraz obroną interesów bezpieczeństwa narodowego.
Prezydent powoływał się przy tym na International Emergency Economic Powers Act (IEEPA) z 1977 r. — ustawę, która daje Białemu Domowi nadzwyczajne uprawnienia w odpowiedzi na pewne zagrożenia zewnętrzne. Trump argumentował, że globalne nierównowagi handlowe oraz kryzys gospodarczy stanowią „zagrożenie” uzasadniające tak szerokie działania.
Decyzja Sądu Najwyższego — główne ustalenia
W opinii ogłoszonej 20 lutego 2026 r. Sąd Najwyższy w sprawie Learning Resources, Inc. v. Trump uznał, że:
- IEEPA nie upoważnia prezydenta do samodzielnego nakładania ceł, ponieważ prawo do ustanawiania ceł leży wyłącznie w gestii Kongresu.
- Sam fakt „zagrożenia” gospodarczego nie stanowi wystarczającej podstawy prawnej do wprowadzenia powszechnych taryf bez zgody ustawodawcy.
- Taryfy są de facto formą podatku importowego, a konstytucja wyraźnie przyznaje tę kompetencję legislatorowi.
Orzeczenie zapadło stosunkiem głosów 6 do 3, a w większości głosów opowiedzieli się zarówno sędziowie uznawani za liberalnych, jak i niektórzy konserwatywni — co podkreśla wagę i uniwersalny charakter decyzji.
Dlaczego to przełomowe orzeczenie?
Sąd Najwyższy wyraźnie powołał się na tzw. „major questions doctrine” — zasadę, według której w przypadku kluczowych kompetencji władzy publicznej konieczna jest jednoznaczna zgoda Kongresu. W praktyce oznacza to, że prezydent nie może na podstawie ogólnikowych uprawnień uchwalonych dawno temu ustaw samodzielnie kształtować polityki fiskalnej kraju.
Dla administracji Trumpa to sygnał, że nawet szeroko sformułowane przepisy nie dają nieograniczonej władzy wykonawczej w obszarze polityki handlowej — zwłaszcza jeśli chodzi o narzucanie ceł oraz zmianę reguł globalnego handlu.
Reakcje w USA i na świecie
Reakcje na wyrok były natychmiastowe i silne:
- Donald Trump skrytykował orzeczenie jako „haniebne” i zapowiedział, że jego administracja wprowadzi nowe taryfy na podstawie innych przepisów — m.in. Sekcji 122 ustawy Trade Act of 1974, która daje prezydentowi krótkoterminową władzę nałożenia taryf bez zgody Kongresu na maksymalnie 150 dni.
- Firmy importerów złożyły już dziesiątki pozwów, domagając się zwrotu miliardów dolarów pobranych taryf, a kwestia odszkodowań trafiła z powrotem do sądów niższej instancji.
- Unia Europejska wezwała Stany Zjednoczone do utrzymania dotychczasowych umów handlowych i przestrzegania zobowiązań, ostrzegając przed negatywnymi skutkami niestabilnej polityki ceł.
- Eksperci gospodarczy zauważają, że orzeczenie może wzmocnić pozycję partnerów handlowych Indii i Chin, których eksport stanie się bardziej konkurencyjny bez dodatkowych taryf.
Co dalej? Skutki dla gospodarki i handlu
Orzeczenie Sądu Najwyższego otwiera nowy rozdział w amerykańskiej polityce handlowej:
- Taryfy Trumpa utracą moc, a ich dalsze stosowanie musi być oparte na wyraźnych przepisach Kongresu.
- Zwroty ceł — choć wiele firm domaga się rekompensaty za pobrane taryfy, same procedury ich zwrotu będą dopiero rozstrzygane przez sądy niższej instancji lub Kongres.
- Wpływ na globalne łańcuchy dostaw i umowy handlowe może być głęboki, szczególnie jeśli negocjacje taryfowe zostaną zrewidowane pod kątem nowych warunków prawnych.
Podsumowanie
Decyzja Sądu Najwyższego USA w sprawie taryf Donalda Trumpa to nie tylko porażka jednej z najbardziej charakterystycznych polityk jego drugiej kadencji — to także potężne wzmocnienie zasady podziału władzy i jasny komunikat, że nawet prezydent nie może obejść konstytucyjnych ograniczeń dotyczących polityki fiskalnej. To orzeczenie może mieć długofalowe konsekwencje dla globalnego handlu, międzynarodowych relacji gospodarczych oraz samej dynamiki polityki USA wobec reszty świata.



