Współczesna gospodarka światowa coraz wyraźniej pokazuje, że bez nowoczesnej infrastruktury transportowej nie ma mowy o stabilnych i odpornych łańcuchach dostaw. W tym kontekście głos zabrał prezes koncernu A.P. Møller – Maersk, jednego z największych operatorów logistycznych na świecie, podkreślając, że globalny system transportowy pilnie potrzebuje inwestycji w nowe terminale. Chodzi nie tylko o porty morskie, ale również o terminale lądowe, intermodalne i kolejowe, które stanowią dziś kluczowe ogniwo w obsłudze handlu międzynarodowego.
Terminale jako wąskie gardła transportu
Ostatnie lata, naznaczone pandemią, kryzysami geopolitycznymi oraz zakłóceniami w globalnej żegludze, obnażyły słabości infrastruktury logistycznej. Porty i terminale w wielu regionach świata pracują na granicy swoich możliwości, a brak rezerw przepustowości powoduje zatory, opóźnienia i wzrost kosztów transportu.
Zdaniem prezesa Maersk, bez budowy nowych terminali typu „greenfield”, projektowanych od podstaw z myślą o dużych wolumenach i automatyzacji, nie uda się zapewnić płynności globalnych łańcuchów dostaw. Modernizacja istniejącej infrastruktury często okazuje się niewystarczająca, szczególnie w kontekście rosnącej wielkości statków kontenerowych oraz zwiększonego znaczenia transportu intermodalnego.
Rola kolei w nowym modelu logistyki
W wypowiedziach kierownictwa Maersk coraz mocniej wybrzmiewa również znaczenie kolei jako filaru transportu lądowego. Nowe terminale nie mają pełnić wyłącznie funkcji portowych, lecz być zintegrowanymi węzłami intermodalnymi, łączącymi transport morski, kolejowy i drogowy.
Dla operatorów kolejowych oznacza to zarówno szansę, jak i wyzwanie. Z jednej strony rośnie zapotrzebowanie na przewozy kontenerowe koleją, szczególnie na średnich i długich dystansach. Z drugiej – brak odpowiedniej liczby nowoczesnych terminali kolejowo-kontenerowych ogranicza możliwość dalszego rozwoju tego segmentu.
Maersk zwraca uwagę, że przyszłość logistyki należy do rozwiązań niskoemisyjnych, a kolej – jako środek transportu o najniższym śladzie węglowym – powinna stać się naturalnym partnerem portów morskich.
Globalne inwestycje i europejskie ambicje
Koncern A.P. Møller – Maersk poprzez spółkę APM Terminals realizuje lub planuje szereg projektów inwestycyjnych na całym świecie – od Azji Południowej, przez Afrykę, po Europę. Wspólnym mianownikiem tych inwestycji jest rozbudowa zdolności przeładunkowych oraz lepsze powiązanie portów z zapleczem kolejowym.
W Europie coraz większy nacisk kładzie się na tworzenie terminali, które umożliwiają szybki i sprawny transfer ładunków z morza na kolej. Jest to szczególnie istotne w kontekście polityki klimatycznej Unii Europejskiej, zakładającej przenoszenie ładunków z transportu drogowego na kolej i żeglugę.
Znaczenie dla Europy Środkowo-Wschodniej i Polski
Wypowiedzi prezesa Maersk są istotnym sygnałem również dla krajów Europy Środkowo-Wschodniej, w tym Polski. Region ten pełni coraz ważniejszą rolę jako zaplecze logistyczne dla portów Morza Bałtyckiego i Adriatyku. Bez inwestycji w terminalne węzły intermodalne oraz infrastrukturę kolejową dalszy rozwój tego potencjału może zostać zahamowany.
Dla Polski oznacza to konieczność przyspieszenia projektów związanych z rozbudową terminali kolejowo-kontenerowych, modernizacją linii kolejowych oraz poprawą dostępu kolejowego do portów morskich. W przeciwnym razie kraj może utracić część ładunków tranzytowych na rzecz lepiej przygotowanych konkurentów.
Inwestycje dziś, odporność jutro
Zdaniem Maersk inwestycje w nowe terminale nie są już kwestią wyboru, lecz koniecznością strategiczną. Globalny handel będzie się rozwijał, choć w bardziej zróżnicowany i regionalny sposób, a infrastruktura musi nadążyć za tymi zmianami.
Nowoczesne terminale, silnie powiązane z koleją, mają stać się fundamentem bardziej odpornego, przewidywalnego i zrównoważonego systemu transportowego. Dla branży kolejowej oznacza to jedno – bez aktywnego udziału w tym procesie trudno będzie wykorzystać nadchodzącą falę intermodalnego wzrostu.



