Rynek przewozów kontenerowych w Ukrainie pozostaje jednym z najsłabiej rozwiniętych segmentów transportu w regionie. Jak wskazują analizy i komentarze ekspertów branżowych, poziom konteneryzacji jest nawet kilkukrotnie, a według niektórych ocen – nawet dziesięciokrotnie niższy niż w krajach Unii Europejskiej. To efekt zarówno struktury gospodarki, jak i ograniczeń infrastrukturalnych, które dodatkowo pogłębiła wojna.
Strukturalna słabość rynku
W odróżnieniu od państw UE, gdzie kontenery stanowią podstawę transportu drobnicy i towarów przetworzonych, w Ukrainie dominują przewozy ładunków masowych. Kluczową rolę odgrywają surowce takie jak zboża, ruda żelaza czy węgiel, które tradycyjnie transportowane są koleją i statkami w formie luzem, a nie w kontenerach.
Jeszcze przed wybuchem wojny roczne przeładunki kontenerowe w Ukrainie oscylowały wokół 1 mln TEU, co na tle największych portów europejskich – obsługujących po kilkanaście milionów TEU rocznie – pokazuje skalę dysproporcji.
Wojna pogłębiła problemy
Agresja Rosji na Ukrainę doprowadziła do załamania rynku kontenerowego. W pierwszych miesiącach wojny przewozy kontenerowe spadły nawet o dwie trzecie, a znacząca część ładunków została przekierowana do portów Unii Europejskiej, w tym przede wszystkim do Polski i Rumunii. Zablokowanie portów czarnomorskich oraz wzrost ryzyka transportowego spowodowały, że operatorzy logistyczni zaczęli omijać Ukrainę, a łańcuchy dostaw zostały przebudowane.
Bariery infrastrukturalne i systemowe
Ukraińskie źródła branżowe wskazują kilka kluczowych barier hamujących rozwój transportu kontenerowego:
- ograniczona liczba nowoczesnych terminali intermodalnych,
- niewystarczająca integracja transportu kolejowego i drogowego,
- różnica szerokości torów (1520 mm vs 1435 mm) utrudniająca sprawne połączenia z UE,
- brak rozwiniętej sieci logistycznej dla przewozów drobnicowych.
W efekcie kontenery nie odgrywają w Ukrainie takiej roli jak w krajach zachodnich, gdzie są fundamentem nowoczesnej logistyki.
Czy możliwa jest zmiana?
Pomimo trudnej sytuacji pojawiają się sygnały odbudowy rynku. W 2024 r. przeładunki kontenerowe w ukraińskich portach wzrosły o ponad 90% rok do roku, co wskazuje na powrót części operatorów i stopniową stabilizację sytuacji. Rozwijają się również przewozy intermodalne, szczególnie w relacjach z krajami UE. Ukraina coraz silniej integruje się z europejskim systemem transportowym, co w dłuższej perspektywie może sprzyjać wzrostowi znaczenia kontenerów.
Szansa w integracji z UE
Eksperci podkreślają, że kluczowym czynnikiem dla rozwoju rynku będzie dalsza integracja z Unią Europejską oraz inwestycje w infrastrukturę logistyczną. Rozbudowa terminali intermodalnych, poprawa przepustowości przejść granicznych oraz rozwój połączeń kolejowych mogą stopniowo zmniejszać dystans dzielący Ukrainę od UE.
Dziesięciokrotna różnica – uproszczenie, ale trafne
Choć stwierdzenie o „dziesięciokrotnie niższym poziomie” należy traktować jako pewne uproszczenie, dobrze oddaje ono skalę różnic między Ukrainą a rozwiniętymi rynkami europejskimi. W praktyce oznacza to, że Ukraina wciąż znajduje się na wczesnym etapie rozwoju transportu kontenerowego – jednak potencjał wzrostu, szczególnie w kontekście powojennej odbudowy i integracji z UE, pozostaje bardzo duży.
Wnioski dla rynku kolejowego
Dla sektora kolejowego oznacza to zarówno wyzwanie, jak i szansę. Z jednej strony obecna struktura przewozów ogranicza rozwój intermodalu, z drugiej – transformacja rynku może w przyszłości stworzyć nowe możliwości dla operatorów kolejowych. Jeśli Ukraina skutecznie wykorzysta proces integracji z UE, transport kontenerowy może stać się jednym z filarów modernizacji jej systemu logistycznego.



