Maersk rozważa powrót na Morze Czerwone. Armator wciąż ostrożny wobec zagrożeń

08 maj 2026 | Aktualności

Duński gigant żeglugowy Maersk ponownie analizuje możliwość stopniowego przywracania połączeń przez Morze Czerwone i Kanał Sueski. Choć firma dostrzega poprawę sytuacji bezpieczeństwa w regionie, armator podkreśla, że decyzje będą podejmowane bardzo ostrożnie i wyłącznie pod warunkiem utrzymania stabilnych warunków żeglugi.

Morze Czerwone pozostaje jednym z najważniejszych szlaków handlowych świata. Jeszcze przed wybuchem kryzysu przez Kanał Sueski przechodziło około 30 proc. globalnego handlu kontenerowego. Sytuacja zmieniła się pod koniec 2023 roku, kiedy rebelianci Huti rozpoczęli serię ataków na statki handlowe w rejonie cieśniny Bab al-Mandab. W odpowiedzi najwięksi armatorzy, w tym Maersk, MSC, CMA CGM i Hapag-Lloyd, zdecydowali się przekierować swoje jednostki wokół Przylądka Dobrej Nadziei.

Dłuższa trasa wokół Afryki oznacza wydłużenie rejsów nawet o kilkanaście dni oraz znaczny wzrost kosztów transportu. Według analiz rynku każda podróż między Azją a Europą może generować dodatkowe koszty sięgające około miliona dolarów.

W ostatnich miesiącach pojawiły się jednak pierwsze sygnały możliwego powrotu części przewoźników na trasę przez Kanał Sueski. Maersk potwierdził, że prowadzi bieżącą analizę sytuacji i monitoruje działania międzynarodowych misji ochrony żeglugi, w tym europejskiej operacji Aspides oraz amerykańskiej inicjatywy Prosperity Guardian.

Jednocześnie firma zaznacza, że pełny powrót do regularnej siatki połączeń nie jest jeszcze przesądzony. Maersk podkreśla, że priorytetem pozostaje bezpieczeństwo załóg oraz stabilność globalnych łańcuchów dostaw. Armator obawia się, że przedwczesny powrót na szlak może doprowadzić do kolejnych zakłóceń operacyjnych.

Ostrożność branży potwierdzają również analitycy rynku frachtowego. Eksperci Xenety wskazują, że nawet jeśli sytuacja militarna zacznie się stabilizować, przewoźnicy będą potrzebowali czasu na odbudowę siatek połączeń i dostosowanie harmonogramów. Dodatkowym problemem pozostają wysokie koszty ubezpieczeń oraz ryzyko ponownej eskalacji konfliktu w regionie.

W praktyce oznacza to, że 2026 rok może być okresem przejściowym dla światowej żeglugi kontenerowej. Coraz więcej armatorów testuje pojedyncze tranzyty przez Morze Czerwone, jednak branża nadal unika deklaracji o szybkim i masowym powrocie na tę trasę. Sam Maersk przyznał niedawno, że jeden z jego statków po raz pierwszy od niemal dwóch lat bezpiecznie przepłynął przez region, ale nie oznacza to jeszcze pełnego wznowienia regularnych operacji.

Decyzje największych armatorów będą miały kluczowe znaczenie dla globalnego rynku transportowego. Powrót na trasę przez Kanał Sueski mógłby skrócić czas dostaw między Azją a Europą, ograniczyć koszty paliwa i częściowo ustabilizować stawki frachtowe. Z drugiej strony zbyt szybkie przywrócenie połączeń może wywołać kolejne turbulencje na rynku i doprowadzić do nadpodaży przestrzeni ładunkowej

Gdziekolwiek jesteś
Dokądkolwiek chcesz wysłać towar

Łączymy kontynenty, docierając do każdego zakątka świata, aby Twoje towary dotarły tam, gdzie ich potrzebujesz.

mapa świata