Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie zaczyna coraz silniej oddziaływać na globalny transport morski. Według danych branżowych rosnące napięcia wokół Iranu powodują zakłócenia w żegludze, zmiany tras statków kontenerowych, a także wzrost kosztów transportu. Szczególnie wrażliwym punktem pozostaje Cieśnina Ormuz – jeden z najważniejszych szlaków handlowych świata.
Rosnące napięcia w kluczowym regionie transportowym
Konflikt między Iranem a jego przeciwnikami geopolitycznymi wszedł w 2026 roku w nową fazę eskalacji. W lutym napięcia między Stanami Zjednoczonymi i Iranem doprowadziły do otwartego starcia militarnego, które zwiększyło ryzyko destabilizacji całego regionu Zatoki Perskiej.
Region ten ma kluczowe znaczenie dla globalnej logistyki. Cieśnina Ormuz łączy Zatokę Perską z Oceanem Indyjskim i jest jednym z najważniejszych „wąskich gardeł” światowego handlu. Przez ten szlak przepływa ogromna część globalnych dostaw energii oraz znacząca liczba statków handlowych.
Analitycy Drewry podkreślają, że każde poważne zakłócenie w tym rejonie natychmiast wpływa na transport morski – zarówno na żeglugę kontenerową, jak i tankowce. W przypadku eskalacji konfliktu ryzyko operacyjne rozszerza się nie tylko na samą cieśninę, ale również na cały obszar Zatoki Perskiej oraz pobliskie akweny.
Zatory i zakłócenia w żegludze
Jednym z pierwszych skutków konfliktu są zatory w ruchu statków. W wyniku eskalacji walk wiele jednostek wstrzymało rejsy w rejonie Zatoki Perskiej, a część statków została zmuszona do oczekiwania w portach lub na redach.
Według doniesień branżowych setki jednostek utknęły w regionie lub w jego pobliżu, co doprowadziło do poważnych opóźnień w transporcie towarów.
Dodatkowym problemem jest rosnące ryzyko dla statków handlowych. W związku z eskalacją działań wojskowych część firm ubezpieczeniowych zaczęła wycofywać ochronę „war risk” dla jednostek operujących w rejonie Zatoki Perskiej.
To z kolei powoduje, że armatorzy coraz częściej decydują się na ograniczenie rejsów w regionie lub całkowite zawieszenie operacji na najbardziej ryzykownych trasach.
Zmiany tras statków kontenerowych
Konflikt w regionie nakłada się na wcześniejsze problemy transportowe związane z bezpieczeństwem na Morzu Czerwonym i wokół Kanału Sueskiego. W efekcie wiele linii żeglugowych już wcześniej przekierowało statki na dłuższe trasy wokół Afryki.
Eskalacja napięć wokół Iranu dodatkowo utrudnia powrót statków na tradycyjne trasy przez Suez. Według przedstawicieli branży decyzje o ponownym korzystaniu z tej drogi zostały wstrzymane ze względu na pogarszającą się sytuację bezpieczeństwa.
Dla operatorów oznacza to konieczność korzystania z alternatywnych tras, takich jak rejsy wokół Przylądka Dobrej Nadziei. Choć pozwala to ominąć najbardziej niebezpieczne obszary, jednocześnie wydłuża czas transportu nawet o kilka tygodni.
Wzrost kosztów transportu kontenerowego
Konsekwencją zmiany tras i rosnącego ryzyka są wyraźnie rosnące koszty transportu.
Po pierwsze, armatorzy muszą ponosić wyższe koszty paliwa ze względu na dłuższe trasy. Po drugie, znacząco rosną składki ubezpieczeniowe oraz opłaty za ryzyko wojenne. W niektórych przypadkach koszty ubezpieczenia statków w regionie wzrosły nawet o 100 proc.
Do tego dochodzą dodatkowe opłaty nakładane przez przewoźników. Niektóre linie kontenerowe wprowadziły specjalne dopłaty związane z konfliktem („war risk surcharge” lub „emergency conflict surcharge”), które w przypadku niektórych ładunków mogą wynosić nawet kilka tysięcy dolarów za kontener.
W efekcie rosną nie tylko koszty transportu, ale również ceny wielu towarów na rynkach światowych.
Wpływ na globalne łańcuchy dostaw
Zakłócenia w żegludze w regionie Bliskiego Wschodu mogą mieć szerokie konsekwencje dla globalnych łańcuchów dostaw.
Transport morski odpowiada za około 80 proc. światowego handlu towarami, dlatego wszelkie zakłócenia na kluczowych szlakach natychmiast wpływają na logistykę i ceny transportu.
Problemy z transportem mogą przełożyć się na opóźnienia w dostawach surowców, komponentów przemysłowych czy produktów konsumpcyjnych. Już teraz eksperci ostrzegają, że przedłużający się konflikt może prowadzić do niedoborów niektórych towarów oraz dalszego wzrostu cen w globalnej gospodarce.
Rynek transportu w obliczu kolejnego kryzysu
Branża transportowa w ostatnich latach przyzwyczaiła się do funkcjonowania w warunkach permanentnych kryzysów – od pandemii COVID-19, przez zatory w portach, po napięcia geopolityczne.
Analitycy Drewry podkreślają jednak, że obecna sytuacja jest szczególnie trudna, ponieważ kumuluje kilka problemów jednocześnie: napięcia w regionie Zatoki Perskiej, zagrożenia dla żeglugi na Morzu Czerwonym oraz niestabilność na kluczowych szlakach handlowych.
Jeśli konflikt z Iranem będzie się pogłębiał, rynek transportu kontenerowego może stanąć w obliczu kolejnej fali zakłóceń, które wpłyną zarówno na czas dostaw, jak i koszty globalnej logistyki.



