Iran pracuje nad projektem ustawy wprowadzającej opłaty za przepływ statków przez Cieśninę Ormuz – jeden z najważniejszych szlaków transportu ropy naftowej i gazu na świecie. Propozycja, która pojawiła się w irańskim parlamencie, może doprowadzić do fundamentalnej zmiany zasad funkcjonowania globalnego handlu energią i wywołuje rosnące napięcia geopolityczne.
Projekt ustawy i motywacje Teheranu
Zgodnie z informacjami przekazywanymi przez irańskich parlamentarzystów, trwają prace nad regulacjami, które zobowiązywałyby państwa korzystające z cieśniny do uiszczania opłat tranzytowych za transport towarów, w tym surowców energetycznych i żywności.
Władze w Teheranie argumentują, że jest to „naturalne” rozwiązanie – analogiczne do opłat pobieranych za korzystanie z takich szlaków jak Kanał Sueski czy Kanał Panamski.
Iran wskazuje przy tym na swoje strategiczne położenie i rosnące koszty zapewnienia bezpieczeństwa żeglugi w regionie. Projekt ustawy wpisuje się w szerszą koncepcję budowy „nowego porządku w Cieśninie Ormuz”, o którym mówił doradca najwyższego przywódcy Iranu Mohammad Mokhber.
Opłaty już w praktyce
Choć przepisy nie zostały jeszcze formalnie przyjęte, część armatorów już teraz ma ponosić koszty przepływu. Według doniesień, opłata za jednorazowe przejście tankowca może wynosić około 2 mln dolarów, a w przypadku rejsu w obie strony nawet 4 mln dolarów.
Równolegle pojawiają się koncepcje bardziej rozbudowanego systemu opłat, np. naliczania podatku od każdej baryłki ropy transportowanej przez cieśninę.
Iran stosuje również selektywne podejście do żeglugi – przepuszczając statki państw uznawanych za „przyjazne”, a ograniczając dostęp jednostkom powiązanym z krajami uznawanymi za wrogie.
Kluczowy punkt globalnej gospodarki
Znaczenie Cieśniny Ormuz dla światowej gospodarki jest ogromne. W normalnych warunkach przepływa przez nią około 20 proc. globalnych dostaw ropy naftowej oraz znacząca część handlu skroplonym gazem ziemnym (LNG).
Ewentualne wprowadzenie systemu opłat – zwłaszcza w warunkach napięć militarnych – oznaczałoby wzrost kosztów transportu surowców, które ostatecznie zostałyby przerzucone na odbiorców końcowych na całym świecie.
Dodatkowym czynnikiem destabilizującym jest wzrost kosztów ubezpieczeń transportu morskiego oraz ograniczenia w dostępie do szlaku, co już teraz wpływa na funkcjonowanie globalnych łańcuchów dostaw.
Wątpliwości prawne i reakcje międzynarodowe
Planowane działania Iranu budzą poważne kontrowersje prawne. Cieśnina Ormuz jest naturalnym szlakiem wodnym, który – zgodnie z Konwencją ONZ o prawie morza – powinien pozostawać otwarty dla swobodnego tranzytu.
Choć Iran podpisał konwencję, nie ratyfikował jej, co daje władzom w Teheranie większą swobodę interpretacyjną i możliwość wprowadzania własnych regulacji.
Na arenie międzynarodowej pojawiają się już sygnały o możliwych działaniach dyplomatycznych i próbach wypracowania mechanizmów gwarantujących bezpieczeństwo żeglugi w regionie.
Nowy etap rywalizacji geopolitycznej
Projekt ustawy o opłatach za przepływ przez Cieśninę Ormuz należy postrzegać nie tylko jako instrument ekonomiczny, ale przede wszystkim jako narzędzie presji politycznej. Teheran otwarcie wskazuje, że chce wykorzystać kontrolę nad szlakiem do wywierania wpływu na państwa, które nałożyły na niego sankcje.
Jeśli regulacje zostaną przyjęte, mogą one zapoczątkować nowy etap rywalizacji o kontrolę nad globalnymi szlakami transportowymi i znacząco wpłynąć na ceny energii oraz stabilność rynków.
W efekcie Cieśnina Ormuz – już dziś będąca jednym z najbardziej zapalnych punktów świata – może stać się również jednym z najdroższych i najbardziej politycznie uwarunkowanych korytarzy transportowych globu.



